• BLOG
  • O MNIE
  • MEDIA
  • PORTFOLIO
TOMASZ GESIAK

Rynek architektury w Polsce nie kurczy się dlatego, że architektów jest za dużo. Kurczy się dlatego, że system zamówień publicznych przestał kupować projektowanie — a zaczął kupować wyłącznie pozwolenie na budowę. Nagrałem o tym materiał. Nie o tym, że „jest źle", tylko o tym, gdzie dokładnie w procesie zamówienia publicznego siedzi mechanizm, który to robi.
AI GENERATED
W pierwszej części diagnoza: skąd bierze się luka płacowa architekta, dlaczego architekt jest trzeci od końca w łańcuchu wartości procesu, który sam projektuje, i dlaczego formuła „Zaprojektuj i wybuduj" wyparła konkurs architektoniczny.
W drugiej — dlaczego samorząd NIE ogłasza konkursu. I to jest moim zdaniem najważniejszy wątek całego materiału: to nie jest brak dobrej woli urzędnika. To całkowicie racjonalna ucieczka od procedury, która ma nieproporcjonalnie wysoki koszt wejścia.
W trzeciej i czwartej — propozycja zmiany. Podział procesu inwestycyjnego na sześć niezależnych zamówień publicznych: analiza uwarunkowań, konkurs na koncepcję, projekt budowlany, projekt przetargowy, projekt techniczny, nadzór autorski.

🎥 Link do filmu 👇
https://youtu.be/whTN4kZNdig?si=MILlM27_dcXwcofO

Sześć faz, sześć kompetencji, sześć bramek decyzyjnych.
Zatrzymanie procesu po konkursie kosztuje wtedy 12% nakładu na dokumentację, a nie 100%. I rzecz, na której najbardziej mi zależy: ten model nie wymaga nowej ustawy. Wymaga innego sposobu formułowania przedmiotu zamówienia w ramach obowiązującego PZP i Prawa budowlanego. To materiał dyskusyjny, nie gotowa recepta. Więc mam konkretną prośbę: jeśli pracujesz w samorządzie, prowadzisz pracownię, jesteś wykonawcą albo siedzisz w zamówieniach publicznych — napisz mi w komentarzu, gdzie ten model się rozsypie. Najciekawsze zarzuty omówię w kolejnym odcinku. 



#architektura #zamowieniapubliczne #konkursarchitektoniczny #PZP #samorzad #BIM #procesinwestycyjny


WYGENEROWANE PRZY POMOCY NARZĘDZI AI: TREŚCI, OBRAZY, ANIMACJE i DŹWIĘKI ZOSTAŁY WYGENEROWANE SYNTETYCZNE, ZMODYFIKOWANE LUB/I ZMANIPULOWANE

Zabjelo. Centrum lokalne, które łączy zamiast dzielić - Projekt Konkursowy
AI MODIFIED

Zrównoważone Centrum Lokalne Zabjelo w czarnogórskiej Podgoricy to projekt konkursowy o funkcji mieszanej, który łączy przestrzeń społeczną, sale wykładowe oraz przychodnię w jeden spójny organizm. Obiekt składa się z dwóch podłużnych skrzydeł zestawionych pod rozwartym kątem, co wymusza naturalne spotkanie różnych grup użytkowników w centralnym, przeszklonym holu. Geometria budynku jednocześnie otwiera reprezentacyjny plac miejski od frontu i domyka kameralny dziedziniec z ogrodem terapeutycznym od tyłu. Strona północna i bryły gabinetowe opierają się na masywnym, jasnym betonie architektonicznym z nieregularnymi oknami, zapewniając poczucie intymności i ochrony przed klimatem. Przeciwległa strona jest w całości przeszklona i osłonięta aluminiowymi żaluzjami solarnymi o zmiennym rozstawie, które chronią przed słońcem i kadrują widoki na góry. 


Czterokondygnacyjny budynek z parkingiem podziemnym rozdziela tryb publiczny od cichej strefy medycznej i przychodni na poszczególnych poziomach, posiadającej niezależny trzon komunikacyjny. Obiekt funkcjonuje w wymagającym klimacie półsuchym o temperaturach od -5°C zimą do +38°C latem. Wykorzystuje instalację fotowoltaiczną o mocy 155 kWp, ekstensywny dach zielony chłodzący panele i retencjonujący wodę, pompy ciepła oraz wentylację z odzyskiem ciepła przekraczającym 70%, dzięki czemu osiąga najwyższą klasę energetyczną A przy średnim zapotrzebowaniu na energię wynoszącym ok. 45 kWh/m²/rok. Otoczenie charakteryzuje się roślinnością śródziemnomorską o niskim zapotrzebowaniu na wodę, lustrami wodnymi obniżającymi temperaturę odczuwalną oraz spójną małą architekturą ze stali kortenowej. Całe założenie zaprojektowano bez barier architektonicznych, zgodnie z zasadami Universal Design, uwzględniając ścieżki dotykowe, pętle indukcyjne oraz pełną dostępność sanitarną.

ZOBACZ WIĘCEJ

🌿 architectural #Zabjelo #Podgorica #Architecture #SustainableDesign #UniversalDesign

WYGENEROWANE PRZY POMOCY NARZĘDZI AI: TREŚCI, OBRAZY, ANIMACJE i DŹWIĘKI ZOSTAŁY WYGENEROWANE SYNTETYCZNE, ZMODYFIKOWANE LUB/I ZMANIPULOWANE

 AI – inteligencja sztuczna, ale rewolucja prawdziwa

Architektura przyszłości dzieje się na naszych oczach! Sztuczna inteligencja przestała być tylko ciekawostką – staje się potężnym narzędziem w codziennej pracy projektowej.
AI MODIFIED

Fundamentem pod tegoroczne dyskusje była przełomowa, dwudniowa pierwsza edycja konferencji w Bydgoszczy pt. „AI – Inteligencja sztuczna, ale rewolucja prawdziwa”, zorganizowana jesienią 2025 roku wspólnym wysiłkiem oddziałów wojewódzkich Kujawsko-Pomorskiej, Podlaskiej oraz Świętokrzyskiej Izby Architektów. Tamto spotkanie skłoniło środowisko do głębokiej refleksji nad obawami i możliwościami niesionymi przez technologię. Uczestnicy m.in. zmierzyli się ze zjawiskiem tzw. halucynacji systemów AI działających na zasadzie prawdopodobieństwa (a nie stuprocentowo przewidywalnych kalkulatorów jak tradycyjne programy CAD), dyskutowali o barierach prawnych w kontekście unijnego AI Act i polskiego prawa autorskiego (gdzie twórcą może być tylko człowiek), a także analizowali kwestie cyberbezpieczeństwa i ochrony poufnych danych firmowych.

25–26 WRZESIEŃ 2026 - KIELCE - POLSKA

Wydarzenie w Bydgoszczy przyniosło również unikalne spojrzenie na architekturę parametryczną dzięki prezentacji przedstawiciela pracowni Foster + Partners, pokazało konieczność pilnej mechanizacji i cyfryzacji całej branży budowlanej, a także uświetnione zostało brawurową, pełną sceptycznej przenikliwości debatą Jacka Dukaja i prof. Andrzeja Dragana o przyszłej relacji człowieka z silnikami AGI. To tam zrodził się najważniejszy wniosek i motto dla całego środowiska: „AI nie zastąpi architekta – architektów bez AI zastąpią architekci z AI”.

LINK DO SPRAWOZDANIA I EDYCJA BYDGOSZCZ 2025
https://blogtomaszgesiak.blogspot.com/2025/10/ai-w-architekturz-budgoszcz-2025.html

Budując na tym ogromnym sukcesie i doświadczeniach, przed nami Druga Edycja Konferencji Architektów o AI, organizowana przez Izbę Architektów RP. Druga odsłona wydarzenia jeszcze mocniej skupia się na praktycznym wymiarze transformacji cyfrowej, pogłębiając tematykę realnego wdrażania nowoczesnych algorytmów i generatorów w codziennej praktyce biur projektowych. To wyjątkowa, poszerzona o najnowsze case studies przestrzeń do dyskusji o tym, jak optymalizować koszty, usprawniać procesy projektowe, a jednocześnie bezpiecznie nawigować po zmieniających się realiach prawnych i etycznych.

LINK DO KONFERENCJI II EDYCJA KIELCE 2026
https://ai.izbaarchitektow.pl/

Wszystkie szczegóły, pełna agenda oraz formularz rejestracyjny czekają na oficjalnej stronie wydarzenia pod adresem ai.izbaarchitektow.pl. Nie pozostawaj w tyle – dołącz do grona architektów, którzy świadomie kształtują przyszłość branży już dziś! 


Grafika printscreen strony www konferencji
źródło: AI.IZBAARCHITEKTOW.PL

#Architektura #SztucznaInteligencja #AIwArchitekturze #IzbaArchitektówRP #NoweTechnologie #ProjektowaniePrzyszłości
 

AI MODIFIED

AI w Polskiej Architekturze: Rewolucja, która dzieje się na naszych oczach !!!

Sierpień 2026 roku zapisze się w historii polskiego środowiska architektonicznego jako moment przełomowy. Choć wakacyjna aura zazwyczaj sprzyja wyciszeniu, w biurach projektowych i izbach architektów panuje wyjątkowy ruch. Tematem numer jeden nie są już tylko nowe regulacje czy trendy w estetyce, lecz bezprecedensowe wdrożenie sztucznej inteligencji (AI) do codziennej praktyki zawodowej.

Izby Architektów RP: Od obserwacji do działania!

Polskie samorządy zawodowe zrozumiały, że AI nie jest jedynie chwilową modą, ale technologicznym fundamentem przyszłości. Mazowiecka Okręgowa Izba Architektów RP już miesiąc temu zainicjowała działania wewnętrznego Zespołu ds. AI. To odważny krok, mający na celu nie tylko ocenę przydatności dostępnych narzędzi, ale przede wszystkim wypracowanie standardów ich bezpiecznego i efektywnego wykorzystania. Ambicje zespołu sięgają daleko – nie wyklucza się transferu wiedzy i technologii do innych branż sektora budowlanego.

Równolegle Krajowa Izba Architektów RP podejmuje wyzwanie na poziomie ogólnokrajowym. Powołanie zespołów zadaniowych dedykowanych innowacjom, BIM oraz AI to sygnał, że samorząd chce aktywnie kształtować kierunek, w którym podąża branża. Szczególny nacisk położono na włączenie młodych architektów – pokolenia, które z technologią jest „za pan brat” i które może stać się głównym motorem zmian. Trwający obecnie nabór do grup eksperckich to szansa dla każdego, kto chce mieć realny wpływ na to, jak będzie wyglądał zawód architekta w nadchodzącej dekadzie.

Dlaczego to jest ważne?

AI zmienia sposób, w jaki projektujemy, analizujemy dane środowiskowe czy optymalizujemy koszty budowy. Odpowiednia adaptacja tych narzędzi to szansa na odciążenie architektów od żmudnej pracy administracyjno-technicznej i skupienie się na kreatywnym aspekcie tworzenia przestrzeni.

II Edycja Konferencji AI w Kielcach: Miejsce wymiany wiedzy

Symbolem tych zmian jest zbliżająca się II edycja konferencji "AI – Inteligencja Sztuczna, ale Rewolucja Prawdziwa". Sukces ubiegłorocznego spotkania w Bydgoszczy pokazał, jak ogromne jest zapotrzebowanie na wiedzę praktyczną. W tym roku, w dniach 25–26 września 2026, środowisko architektoniczne spotka się w Kielcach.

Wydarzenie to, organizowane przez cztery okręgowe izby: Kujawsko-Pomorską, Opolską, Podlaską oraz Świętokrzyską, staje się najważniejszą platformą dyskusji o przyszłości cyfrowego projektowania w Polsce. To miejsce, gdzie teoria spotyka się z praktyką, a doświadczeni projektanci wymieniają się spostrzeżeniami z pionierami nowych technologii.

Czy AI stanie się dla architektów wsparciem, które wyeliminuje rutynę, czy też zagrożeniem dla unikalności projektów? Odpowiedzi na te pytania będziemy szukać wspólnie w Kielcach. Nie ulega jednak wątpliwości, że era „architektury wspomaganej” już trwa, a udział w tej dyskusji staje się obowiązkiem każdego nowoczesnego projektanta.


AI MODIFIED

CZY MINIMALIZM MOŻNA ZMIEŚCIĆ W MAŁYM METRAŻU ?

Pytanie wydaje się banalne. Jednak odpowiedź – wypracowana po dziesiątkach godzin spędzonych nad projektem wnętrz małego mieszkania – wcale nie jest taka oczywista. Brzmi jednak: TAK!
 

Mała przestrzeń minimalizmu?
Przed moją deską kreślarską – przyznam to bez bicia, z pewną początkową niechęcią – pojawił się projekt aranżacji małego mieszkania. Dla architekta takie zadanie rzadko bywa źródłem ekscytacji. Powszechnie panuje przecież przekonanie, że mniejszy metraż to rutyna: szybka praca, krótki czas nad koncepcją i – w domyśle – adekwatnie mały, nieszczególnie spektakularny efekt końcowy. Przecież prawdziwe „architektoniczne popisy” rezerwuje się dla wielometrażowych apartamentów czy przestronnych domów z widokiem na las. No cóż! Jakże często rzeczywistość potrafi nas zaskoczyć i sprowadzić na ziemię. Ten projekt stał się dla mnie doskonałą lekcją pokory i cenną nauczką, jak bardzo mylące bywają powierzchowne oceny. Okazało się, że to właśnie rzekomo „błahe” tematy i ciasne ramy potrafią urrosnąć do rangi najważniejszych wyzwań zawodowych. Ograniczenia nie są bowiem przeszkodą – stają się bezwzględnym sitem, które oddziela przerost formy nad treścią od czystej, przemyślanej istoty projektowania. Patrząc na to miniaturium, nie sposób nie uśmiechnąć się pod nosem i nie zacytować klasyki polskiej animacji – kultowej Szuflandii – z jej bezbłędnym mottem: małe jest piękne. Do tych słów dopisałbym dziś jednak architektoniczny postscriptum: …ale tylko wtedy, gdy jest bezkompromisowo minimalistyczne.

ZOBACZ STRONĘ PROJEKTU

Męska bariera koloru i delikatności
Realizując projekt adaptacji wnętrza ze stanu deweloperskiego, naturalnym kierunkiem poszukiwań – a zarazem jednym z najbardziej intrygujących wyzwań – stał się minimalizm. Jak do tego doszło? – można zapytać. Pracując nad układem funkcjonalnym i starając się precyzyjnie odpowiedzieć na potrzeby przyszłego użytkownika, postanowiłem przetestować całą gamę form materiałowych oraz stylistycznych wariantów, zachowując niezmieniony układ bazowy i gabaryty mebli. I wtedy do gry weszła technologia. Silnik AI okazał się w tym procesie absolutnie genialnym sprzymierzeńcem, generując w krótkim czasie około setki zróżnicowanych wizualizacji – od surowych, monochromatycznych kompozycji po te przełamane bardziej wyszukanymi teksturami i barwami. Dla mnie jako architekta był to moment przełomowy. Nie od dziś wiadomo, że męskie oko – co potwierdzają liczne badania – bywa w kwestii subtelnych niuansów kolorystycznych nieco upośledzone w porównaniu z kobiecą wrażliwością wzrokową, która genetycznie potrafi rozróżniać znacznie bogatszą paletę odcieni i tonacji. Kolor bywa w projektowaniu męską piętą Achillesa. Dzięki sztucznej inteligencji ten problem przestał istnieć. Modyfikując kontrast, głębię czerni i rozpiętość cieni, mogłem dosłownie „zmusić” własne oko do analizy mniej oczywistych gradacji barwnych, powracając do bazowych, bezpieczniejszych ustawień kolorystycznych, a jednocześnie kontrolując efekt końcowy. AI nie zastąpiło autorskiej intuicji – stało się raczej lustrem, w którym mogłem bezpiecznie przetestować granice własnej wrażliwości na materię i światło.



Gdzie podziały się rzeczy?
Mała przestrzeń mieszkania wcale nie stanęła na drodze minimalizmowi. Dlaczego? Wymogi użytkownika okazały się niezwykle powściągliwe – i to od razu dało mi do myślenia. Wiedziałem, że nie tworzę kolejnego magazynu na bibeloty, lecz coś kompaktowego, a zarazem wykwintnego. Wsłuchując się w potrzeby Inwestora, szybko odkryłem fundamentalną prawdę: do codziennego życia potrzeba nam tak naprawdę niewiele. Pytanie brzmiało jednak: co zrobić z tym „niewiele”, aby wyczarować prawdziwie minimalistyczny efekt wnętrza? Tajemnica tego projektu tkwi w sprytnie zaprojektowanej przestrzeni magazynowej – podzielonej na tę zewnętrzną, w postaci komórki lokatorskiej, oraz wewnętrzną, ukrytą w sercu mieszkania. Pierwsza ze stref przechowywania została osłonięta ścianą z matowego szkła. Zabieg ten – paradoksalnie – fizycznie pomniejszył gabaryt pokoju, ale dzięki miękkim, rozproszonym refleksom świetlnym na tafli szkła, optycznie otworzył i powiększył przestrzeń. Druga garderoba, ulokowana tuż przy wejściu, stanowi skrzętnie ukrytą strefę prywatną użytkownika. Schowano ją za wielkoformatowymi szafami z lustrami, które sprytnie ze sobą zlicowano. Umieszczone naprzeciwko siebie lustra tworzą efekt optycznej nieskończoności, zamieniając ciasny korytarz w iluzję głębokiego, niekończącego się wnętrza. To tam – za tymi dyskretnymi taflami – zamknąłem całą przyziemną codzienność, papiery, kurtki i sprzęty, aby w części mieszkalnej móc w pełni delektować się nieskażonym spokojem małego, czystego formą wnętrza.

ZOBACZ STRONĘ PROJEKTU

Minimalizm definiowany przez światło
Czy minimalizm definiuje skala wnętrza? Czy wyznacznikiem jest jego gabaryt albo poczucie wolnej, otwartej przestrzeni? Odpowiedź na te fundamentalne pytania brzmi: niekoniecznie! Prawdziwy minimalizm nie rodzi się z metrażu – definiuje go światło. Zarówno to dzienne, naturalne, jak i precyzyjnie zaprojektowane sztuczne. W tym projekcie, świadomie ograniczając się do bardzo skromnej palety środków wyrazu i minimalistycznych akcentów, przestrzeń zyskała nowy wymiar właśnie dzięki grze światła. Promienie tańczące na ścianach, meblach, suficie i podłodze stały się głównym budulcem nastroju. Co ważne, całość utrzymano w gamie jasnych barw zbliżonych do bieli, unikając jednak czystej, sterylnej bieli. Ta ostatnia okazałaby się pułapką – w kadrach fotograficznych i dla ludzkiego oka stałaby się bezlitosna, nadmiernie spłaszczając i wręcz bagatelizując wnętrze. Dzięki subtelnym różnicom faktur oraz delikatnym niuansom odcieni udało się oszukać zmysły – mieszkanie wydaje się znacznie większe, niż wskazywałby na to jego faktyczny, skromny metraż. Pamiętajmy, że poruszamy się po naprawdę ograniczonej powierzchni. Podobnie jak mocny, wyrazisty kolor – schowany w strefie prywatnej, a uwalniany czasem na powierzchnię za lustrami czy laminowanymi frontami mebli – tak i jasne płaszczyzny oraz przemyślane kierunki podziałów architektonicznych pracują wspólnie na rzecz optycznego powiększenia przestrzeni. I co najważniejsze: robią to w sposób w pełni realny.




Tips & Tricks: Architektura ukrytych detali
Co można doradzić osobom, które mierzą się z projektowaniem w tak mocno ograniczonych gabarytach? Kluczem do sukcesu jest bezwzględne ukrycie tego, co niezbędne na co dzień, a co wizualnie obciąża przestrzeń. Czasem chowa się te elementy za ścianą (warto pomyśleć o eleganckich, przesuwnych płaszczyznach), a czasem wtapia bezpośrednio w przemyślaną zabudowę meblową. Jednak to, co prawdziwy architekt może i powinien zapewnić przyszłemu użytkownikowi, to całkowite usunięcie z pola widzenia infrastruktury technicznej – elementów z definicji anty-minimalistycznych, które potrafią zepsuć każdą, nawet najbardziej wyrafinowaną wizję. Wystarczy rzut oka na wizualizacje tego wnętrza, by dostrzec różnicę: nie znajdziecie tu tradycyjnych grzejników ściennych narzucających się swoją fakturą lub kolorem. Gniazdka elektryczne i włączniki zniknęły za meblami, a tradycyjne sterowanie ustąpiło miejsca dyskretnym pilotom i systemom inteligentnego domu. Co zyskujemy w zamian? Przede wszystkim obfitość światła dziennego, które wpada do wnętrza bez żadnych fizycznych przeszkód i zbędnych przegród – zapomnijmy o ciężkich zasłonach, falbanach czy masywnych żaluzjach. Zamiast tego dom oddycha czystym, rozproszonym blaskiem. A kiedy zapada zmrok, przestrzeń zyskuje zupełnie nowy wymiar: dzięki wybiórczej, wielkoformatowej konfiguracji oświetlenia możemy sterować nastrojem niczym reżyser na deskach sceny teatralnej, tworząc spektakl światła i cienia skrojony pod aktualne potrzeby domowników.

ZOBACZ STRONĘ PROJEKTU

Podsumowanie
Inwestor – mimo szczerego, autorskiego zachwytu nad tym surowym, monochromatycznym układem – ostatecznie zdecydował się pójść w stronę większej ilości koloru i mocniejszych kontrastów. No cóż, z iluż to rąk architekta wypływają projekty, które na desce kreślarskiej lśnią czystą formą, by w zderzeniu z życiem ulec oczekiwaniom użytkownika? To odwieczne, fascynujące zderzenie czystej sztuki z codziennością – moment, w którym architektura przypomina nam, że jej ostatecznym przeznaczeniem jest przecież kultura użytkowa. Mimo tych finalnych korekt materiałowych, które uczyniły przestrzeń cieplejszą i bardziej barwną, Inwestor w pełni zaakceptował bezkompromisową ergonomię umeblowania oraz przemyślany rozkład wnętrza. I za to należą mu się brawa, bo otwartość na funkcjonalny szkielet projektu to połowa sukcesu. Państwu zaś prezentuję ten najbardziej purystyczny, autorski zamysł. Kto wie – może w innym czasie, w innej przestrzeni, przyjdzie mi jeszcze raz rozłożyć deski kreślarskie i zrealizować tę wizję do samego, nieskazitelnego końca.

WYGENEROWANE PRZY POMOCY NARZĘDZI AI: TREŚCI, OBRAZY, ANIMACJE i DŹWIĘKI ZOSTAŁY WYGENEROWANE SYNTETYCZNE, ZMODYFIKOWANE LUB/I ZMANIPULOWANE


 


AI MODIFIED: Rewolucja AI nie odbędzie się bez MOIA! 

Architektura spotyka sztuczną inteligencję. Jesteśmy już po pierwszych owocnych rozmowach w sprawie powołania przy Mazowieckiej Okręgowej Izbie Architektów (MOIA) dedykowanego zespołu ds. AI.

Chcemy odpowiedzieć na jedno z kluczowych pytań współczesności: jak architekci mogą wykorzystać szansę, jaką daje rewolucja AI w codziennej pracy oraz w skali całego sektora budowlanego w Polsce? Ogromne podziękowania dla Przewodniczącego oraz Rady MOIA za otwartość, zaangażowanie i cenną inicjatywę w tym obszarze. Prace zespołu ruszają – na efekty musimy chwilę poczekać, bo jak wiadomo: nie od razu Rzym zbudowano! 😉

#Architektura #AI #SztucznaInteligencja #MOIA #ArchitekciAI #Budownictwo #Innowacje 
 



AI OBOWIĄZEK UE od 2 SIERPNIA 2026
Od 2 VIII 2026 UE wprowadza obowiązek oznaczania treści symbolami: 

AI, AI GENERATED, AI MODIFIED 

jest to bezpośrednie wykonanie rozporządzenia 2024/1689 tzw. UE AI/ACT - sposób oznaczania treści AI zawarto w Kodeksie postępowania w sprawie przejrzystości treści generowanych przez sztuczną inteligencję. Treści oznaczają: tekst, obraz, video i dzwięk!

Link do oznaczeń AI UE:
https://digital-strategy.ec.europa.eu/en/policies/eu-icons-labelling-ai-generated-content

Link do Kodeksu oznaczeń:
https://digital-strategy.ec.europa.eu/en/policies/code-practice-ai-generated-content

Link do Rozporządzenia UE 2024/1689:
https://eur-lex.europa.eu/legal-content/PL/ALL/

W Polsce powstał - rządowy projekt ustawy o systemach sztucznej inteligencji - w ostatniej fazie procesu legislacji (skierowany 3 lipca 2026 do podpisu Prezydenta) 

Link do projektu ustawy:
https://www.sejm.gov.pl/Sejm10.nsf/PrzebiegProc.xsp

Miłej lektury !!!



GRAFIKA źródło: digital-strategy.ec.europa.eu
 

Studium średniowiecznej tkanki miejskiej –  podróż poznawcza architekta!

Podróżowanie to dla mnie coś znacznie więcej niż tylko wakacyjny wypoczynek; to przede wszystkim nieoceniona lekcja architektury w skali 1:1. Wracając do moich wspomnień ze słonecznej Sienny, pragnę podzielić się refleksją nad tym, jak ważne dla architekta jest konfrontowanie wiedzy teoretycznej z realnym doświadczaniem przestrzeni historycznej.

Sienna jest dla mnie żywym laboratorium europejskiego średniowiecza. W trakcie tej podróży poznawczej udało mi się na własne oczy zobaczyć, jak niezwykle spójna jest tkanka miejska tego ośrodka. Spacerując po wąskich, brukowanych uliczkach, analizowałem autentyczność historycznej zabudowy – od detali architektonicznych, przez proporcje kamienic, aż po wyrafinowane rozplanowanie przestrzeni publicznych, w tym ikonicznej fontanny Fonte Gaia. Możliwość bezpośredniego kontaktu z tymi formami, dotknięcia surowości ceglanych fasad i zaobserwowania, jak te obiekty wpisują się w naturalną topografię terenu, to doświadczenie, którego nie zastąpi żadna literatura fachowa.

To była podróż do samych korzeni europejskiej kultury budowania. Zrozumienie, jak średniowieczni mistrzowie operowali przestrzenią, światłocieniem w wąskich przesmykach między budynkami oraz jak kreowali funkcjonalność miasta, pozwala mi na nowo spojrzeć na współczesne wyzwania architektoniczne. Wakacje w Siennie stały się dla mnie czasem intensywnej nauki, podczas której każda mijana fasada i każde wnętrze urbanistyczne stanowiły kolejny element układanki, budującej pełniejszy obraz architektury naszych przodków.


WYGENEROWANE PRZY POMOCY NARZĘDZI AI: TREŚCI, OBRAZY, ANIMACJE i DŹWIĘKI ZOSTAŁY WYGENEROWANE SYNTETYCZNE, ZMODYFIKOWANE LUB/I ZMANIPULOWANE
 

Film prezentuje projekt „Black & White” – koncepcję pawilonu stworzoną na Biennale Architektury w Tallinie 2026, która redefiniuje pojęcie architektury tymczasowej. To opowieść o sile prostoty, gdzie ograniczony budżet staje się źródłem kreatywności, a podstawowe środki wyrazu prowadzą do powstania przestrzeni o wyjątkowej sile oddziaływania.

BLACK & WHITE – Manifest Architektury Minimum

Kamera prowadzi widza przez uporządkowaną kompozycję białych masztów i powiewających flag, które wyznaczają rygorystyczny, kwadratowy plan założenia. Na tle jasnych, dynamicznych płaszczyzn stopniowo wyłania się ciemne, tajemnicze centrum pawilonu – trójkątny panel informacyjny stanowiący serce całej kompozycji. Kontrast czerni i bieli buduje silną tożsamość przestrzeni, tworząc nowoczesny punkt orientacyjny w miejskim krajobrazie Tallina.

Film podkreśla kinetyczny charakter architektury. Delikatne tkaniny reagują na każdy podmuch wiatru, wprawiając fasady w nieustanny ruch. Dzięki temu pawilon staje się żywym organizmem, którego forma nieustannie się zmienia, a jednocześnie zachowuje czytelną, minimalistyczną geometrię. Efekt lewitujących ścian tekstylnych tworzy wrażenie lekkości i otwartości, zachęcając przechodniów do wejścia w przestrzeń wystawy.

W kolejnych ujęciach widz odkrywa trójkątne serce obiektu – współczesną świątynię wiedzy, gdzie program Biennale jest dostępny i czytelny z każdej strony. Centralnie usytuowany panel informacyjny staje się miejscem spotkania architektury, informacji i publiczności, budując unikalne doświadczenie przestrzenne.

ZOBACZ WIĘCEJ

Film eksponuje również pragmatyczny wymiar projektu. Modułowa konstrukcja oparta na standardowych masztach flagowych, lekkich tkaninach i wkręcanych fundamentach pokazuje, że wysokiej jakości architektura nie wymaga skomplikowanych technologii ani kosztownych rozwiązań. „Black & White” udowadnia, że największa siła tkwi często w najprostszych formach.

To wizja architektury przyszłości – ekonomicznej, zrównoważonej, łatwej w realizacji i jednocześnie zdolnej do tworzenia silnych emocji oraz niezapomnianych doświadczeń przestrzennych. Film kończy się obrazem powiewających biało-czarnych płaszczyzn na tle nieba Tallina, pozostawiając widza z pytaniem: czy architektura naprawdę potrzebuje więcej niż światła, wiatru i geometrii, aby stać się wyjątkowa?

ZOBACZ WIĘCEJ

#BlackAndWhite #TAB2026 #Architecture #Pavilion #Minimalism #KineticArchitecture #UrbanDesign #PublicSpace #Biennale #Tallinn #Design #ArchitectureFilm #ModularArchitecture #ContemporaryArchitecture #FutureArchitecture

WYGENEROWANE PRZY POMOCY NARZĘDZI AI: TREŚCI, OBRAZY, ANIMACJE i DŹWIĘKI ZOSTAŁY WYGENEROWANE SYNTETYCZNE, ZMODYFIKOWANE LUB/I ZMANIPULOWANE

Starsze posty Strona główna

O MNIE

Patrzę na architekturę nie tylko przez pryzmat bryły, ale jako na żywy ekosystem stworzony dla ludzi. Tworzę rozwiązania oparte na twardej praktyce, doświadczeniu i realnych potrzebach współczesnych miast.

SUBSKRYBUJ & OBSERWUJ

KATEGORIE

  • Apartment 21
  • Hotel 9
  • House 23
  • Interiors 9
  • Office 1
  • PUBLIC 77
  • SPA 5
  • Sport 2
  • THEORY 71
  • URBAN 62
Obsługiwane przez usługę Blogger.

Featured Post

Mały Minimalizm

Popular Posts

  • Radom in Remont – mapa przyszłości miasta
  • Mały Minimalizm
  • Radomski precedens: Polskie Miasta !
  • MOIA nie bez AI

Trending Articles

  • AI w Polskiej Architekturze 2026
  • Mały Minimalizm
  • CENTRUM LOKALNE W PODGORICY
  • PLAN OGÓLNY I RADOM

Designed by OddThemes | Distributed By Gooyaabi